RSS
 

Pracuję w domu i wszyscy myślą, że nic nie robię ;]

18 lis

Tak. Nikt nie zauważa tego że regularnie zasilam konto większą lub mniejszą kwotą. Że opłaty za samochody i paliwo, część rachunków i jeszcze trochę na oszczędnościowe idzie z moich mniej lub bardziej ciężko zarobionych pieniędzy. Że Młody na judo nie chodzi za free, że ja na kravkę też nie chodzę za free, że dentysta za chwilę też nie przyjmie wynagrodzenia w postaci uśmiechu (dodam że chodzi o zęby Młodego).

Ale za to większość 8-godzinnych etatowców – czyli 90% znajomych pracujących (w tym moje kochanie) myśli: nie pracuje – to znaczy, że nic nie robi i ma dużo czasu, który powinno się przeznaczyć na… 8-godzinną pracę i wtedy bym zobaczył co to znaczy pracować.

Bo nie jest ważne to, iż podwórko jest ogarnięte przed zimą, auta mają zmienione opony, Bobik ma słomę w budzie (którą tez trzeba było skołować bo nie jestem rolnikiem), jest zabezpieczone jedzenie na śniadanie, załatwione zaproszenia na sylwestra, ogarnięte sprawy budowlane, chłopaki wywożone i przywożone do szkoły i przedszkola codziennie (na szczęście nie chorują)… nieeee to jest niezauważane.

W sumie nie jest istotne to ile i nad czym pracuję tylko wynik finansowy. Bo jeśli ja w ciągu 5 godzin zarobię tyle co inni przez tydzień, a przez kolejny tydzień kombinuję żeby zarobić to co inni w ciągu dniówki to i tak wychodzi że zarabiam w sumie tyle co inni ale w niewymiarowym czasie pracy.

Czy to jest takie niepojęte?

Pod spodem zdjęcie kawałka tej, która obecnie jest na imprezie integracyjnej (dodam: jest piątek wieczór a ja za chwilę jadę do dentysty z Młodym i Młodszym, z którym nie mam co zrobić.

Maruda ze mnie, ale na wesoło, bo kocham to co robię.

 
Komentarze (37)

Napisane przez w kategorii Teksty

 

Tags: , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Opinephep

    21 października 2012 o 14:09

    … Unbelievable , but I just found software which can do all hard work promoting your zawodowo-prywatny.blog.pl website on complete autopilot – building backlinks and getting your website on top of Google and other search engines 1st pages, so your site finally can get laser targeted qualified traffic, and so you can get lot more visitors for your website.

    YEP, that’s right, there’s this little known website which shows you how to get to the top 10 of Google and other search engines guaranteed.

    I used it and in just 7 days…

    …Well check out the incredible results for yourself –
    http://magic-traffic-booster.com

    I’m not trying to be rude here, but I believe when you find something that finally works you should share it…

    …so that’s what I’m doing today, sharing it with you:

    http://magic-traffic-booster.com

    Take care – your friend Chris

     
  2. ~get more website traffic

    8 października 2012 o 06:45

    Oh joyous day yes. This is the one reason I was born.
    To find you, my long lost blog writing soul-mate.

     
  3. ~higher search engine rankings

    3 października 2012 o 11:34

    nice to be here zawodowo-prywatny.blog.pl owner discovered your blog via Google but it was hard to find and I see you could have more visitors because there are not so many comments yet. I have found website which offer to dramatically increase traffic to your site http://xrumer-services.net they claim they managed to get close to 4000 visitors/day using their services you could also get lot more targeted traffic from search engines as you have now. I used their services and got significantly more visitors to my website. Hope this helps :) They offer best services to increase website traffic Take care. Roberto

     
  4. ~Mira

    20 września 2012 o 08:05

    witam cię, jeśli możesz napisz na czym polega twoja praca. Ja też w sumie chcę zając się czymś takim, ale nie znam nikogo żeby choć trochę się dowiedzięć jak to jest. Bedę wdzięczna za odp. Pozdrawiam cię ciepło w ten jesienny dzień, Mira

     
  5. ~p_art

    27 listopada 2011 o 11:36

    :) – dzięki za komentarze.
    Tomek – zgadza się robię to samo co wszyscy, ale i tak założenie że nic nie robię przyćmiewa oczy.
    Co do kobiet wychowujących dzieciaki, to zgodzę się że część męskiej populacji nie rozumie ile w to trzeba włożyć pracy.

     
  6. ~Alicja

    25 listopada 2011 o 15:22

    No popatrz, a jak kobieta siedzi w domu z małymi dziećmi to standardowy mąż przychodzący z pracy po 8-10h myśli „ta siedzi w domu i odpoczywa a ja tyram”. Tylko że (wczesne)wychowywanie dzieci nie przynosi kasy, ani wirtualnej, ani rzeczywistej choć w sumie oszczędność na wynajęciu niani (przedszkola) jakieś tam są. Ale nie widać tego czego się nie wydało. Także potencjalna młoda matka nic nie robi, odpoczywa. Jedzenie „powstaje” w lodówce, na talerzach, wszystko samo się sprząta i załatwia. Chyba zostanę taką młoda matką //lol
    Pozdrawiam Cię-Ciebie

     
  7. ~Skum4j

    24 listopada 2011 o 20:05

    Mam dokładnie tak samo jak Ty :). Od stycznia 2011 do listopada 2011 zarobiłem więcej niż ludzie przez 10 lat na etacie. W dobra godzinę można wyciągnąć, tyle że przez rok można by się smażyć za granicą na słoneczku popijając drinki. W tym czasie nowy samochód niedługo nowe mieszkanie za gotówkę, a i tak wszyscy znajomy patrzą się na Ciebie i pytają jak tam na „Forexiku” – jakoby sugerując że Twoją niższość. Ale najlepszy przykład to święta z rodziną. Podczas świąt gdy ktoś zapytał się czy znalazłem jakaś pracę, odpowiedziałem że już nie szukam że znalazłem to w czym chce być dobry. Powiedziałem ile zarobiłem w 4 miesiące, to wszyscy mnie wyśmiali – twierdząc że to wirtualne pieniądze. I niby mieli dobrą zabawę, póki nie wniosłem do pokoju połowy gotówki która ostatnio wypłaciłem. Powiedziałem z sarkazmem że dopóki za takie „wirtualne” mogę kupić chleb w sklepie to nie zamierzam przestawać grać. W pokoju taka cisza że muchę by usłyszał. Ale to tylko tak przed rodziną, taka mała po „pipisówka” – albo raczej pośrednia demonstracja wartości . A znajomymi to w ogóle się nie przejmuj bo po co ? Im myślą że masz gorzej, tym są bardziej z Tobą … .

    No cóż społeczeństwo jest przyzwyczajone do „tyrania”, jeżeli w rodzinie czy też wśród bliskich znajomych nigdy nie mieli osoby która miałaby własną firmę i działała na własny rachunek. To skąd niby mają wiedzieć że istnieje drugi „świat” ? Świat ryzyka, gdzie pracuję się na własne konto – gdzie nie ma pewności czy w tym miesiącu wyjdę na plus czy na minus. Szczyt ryzyka i szaleństwa dla większości ludzi kończy się przy maszynie do Lotto, ale każdy ma wolny wybór i własną determinację do osiągnięcia wyznaczonych przez siebie celów. A tylko od wyobraźni zależy czy widzą się wśród najbogatszych ludzi czy zadowolą się pierwszą lepszą pracą do końca życia za najniższą krajową. Ludzie przeczytajcie biografię kogoś bogatego, nawet nie musi to być z pierwszych stron gazet. Wielu z nich zbiło wielkie majątki zaczynając od zera ! A ludzie sukcesu robili naprawdę wszystko, większość z nich zaczynało także od pracy na etacie … tylko że przyszedł dzień w ich życiu w którym powiedzieli „A może zaryzykuję i zacznę pracować na swój rachunek …”. Mam nadzieję że kogoś zachęciłem do zrobienia rachunku sumienia … Pozdrawiam Skum4j

     
    • ~mira

      20 września 2012 o 08:17

      Witam cię, czy możesz napisać na czym polega twoja praca. Będę wdzięczna za odpowiedż, ja też interesuję sie praca zdalną, lecz nie mam kogo popytać jak to konkretnie jest. Pozdrawiam cię i bedę czekać na odpowiedż. Mira

       
  8. ~jan

    24 listopada 2011 o 18:17

    Aleś błysnął :-) Ale jak Kobieta tyra w domu, to też nic nie robi! Takie macie opinie. I naciskacie, żeby poszła do pracy. Jak to się zmienia punkt widzenia od miejsca w którym zasiada dolna część pleców!

     
  9. ~wolny

    24 listopada 2011 o 17:08

     
  10. ~Yedi

    24 listopada 2011 o 16:35

    Ja miałem podobne jazdy z moją żoną , skoro pracowałem głównie w domu a raz w tygodniu musiałem pojechać do biura , to nagle ja nic nie robię, mam nadmiar czasu, a że dziecko odchowałem (pracowałem tak 5 lat), w domu było posprzątane, zakupy zrobione to było źle .. Bo ważne jest tylko to jak człowiek siedzi te 8 godzin w biurze i się męczy , bo wtedy jest kimś … Więc w najbliższym czasie też idę się „pomęczyć” te 8 godzin + dojazdy , szkoda mi tylko dziecka bo na bank będzie eurosierotą (wychodzić będę o 7, wracać będę o 19), z dzieckiem będę 2 godziny i będzie git. Bo grunt że wszyscy musimy cierpieć tak samo, no nie ?

     
  11. ~Aga

    24 listopada 2011 o 15:44

    Moj maz tez pracuje z domu i tak samo jak Ty, czasem w tygodniu pracuje 40 godzin, a w innym 20. Ma swoje biuro, do ktorego staram sie nie wchodzic bez potrzeby zeby sie skupil na pracy ( ja obecnie jestem na urlopie maciezynskim). Mimo to, ze pracuje i tak pomaga mi w obowiazkach domowych kiedy oczywiscie ma na to czas ( np wtedy gdy pracuje tylko ok 20h/tydzien). I dla mnie i dla niego jest to normalne. Ja szanuje jego prace i wiem, ze pracuje i nie przeszkadza mi ze robi to w domu ( no moze czasem chcialabym zeby zniknal na 8h gdzies poza dom, tak dla tego porannego i powrotnego buziaka ;))

     
  12. ~Ala

    24 listopada 2011 o 15:08

    I wcale Ci sie nie dziwie ze tak mowia,w koncu przebywasz w domu…a gdy zasilasz konto tego nie widza.Swietnie Cie rozumiem,ja prace zaczynam o 8 rano a koncze 21-22,wszystkie oplaty ja ponaosze oprocz pozyczki za dom,za to jest odpowiedzialny maz.A ludzie i tak twierdza ze moje wlasciwie byle „KOCHANIE”jest takie biedne ze ma na utrzymaniu rodzine i wcale on tego nie zaprzecza,nawet jest zadowolony ze tak mowia…..Dam Ci dobra rade,nie zaleznie co bedziesz robil i jak pracowal to i tak bedzie zle….wiec rob to co robisz i lubisz…Z uszanowaniem

     
  13. ~Tomek

    24 listopada 2011 o 15:03

    To co robisz dodatkowo poza pracą – ogarnianie podwórka, słoma dla psa, wożenie dzieci…. to robią wszysy również na etacie, bo nikt tego za nich nie zrobi. Z tą różnicą, że ja np. mam na to tylko weekendy lub czas po 18 w tygodniu – gdy już ciemno na dworze o tej porze roku. Na tym polega życie w domku i z rodziną na karku. Nie bardzo więc rozumiem o co CI chodzi ? Pracujesz w domu i robisz dodatkowe rzeczy tak samo jak wszyscy.

     
  14. ~Marcin

    24 listopada 2011 o 14:59

    Puszczasz żonę na imprezę integracyjną ? Wiesz co się tam wyprawia ? Dobra zabawa, trochę alkoholu i hamulce puszczają.

     
    • ~Grzesiek

      24 listopada 2011 o 16:29

      Za dużo kiepskich filmów się naoglądałeś

       
    • ~p_art

      27 listopada 2011 o 11:23

      Spoko, znam tych ludzi, a moje zaufanie do zony nie zostało jeszcze nadszarpnięte (i mam nadzieje że nie będzie ) :D

       
  15. ~Ewa

    24 listopada 2011 o 14:55

    Ja dorabiam w podobny sposób-tak po krotce mogę powiedzieć o tym w jaki sposób pracuje ok 3 godz. dziennie i dorabiam średnio 2-2,5 tys. miesięcznie dodatkowo. Wystarczy internet i kącik w domu gdzie możesz mieć trochę spokoju. Reszta to kwestia czasu. Wdrożysz się i będziesz zarabiać tyle ile chcesz. Zajrzyj na (pracazdomu.com/ebiznes) otwórz swój niezależny biznes w swoim pokoju.

     
    • ~ela

      24 listopada 2011 o 15:04

      a może Pan się podzielić informacją jak zarobić w domku? ja właśnie szukam czegoś takiego

       
  16. ~jan

    24 listopada 2011 o 14:53

    W Polsce pracować na etacie to nieporozumienie. A za granicą kokosów też nie ma, pewnie, że zarobki większe ale, jeżeli pracuje się tam z myślą powrotu do Polski to wiele nie przywieziesz, a co dalej? Dlatego Ja sobie świetnie radzę, pracuje w Polsce, spełniam swoje marzenia i innym też w tym pomagam. A jak? Pracuję sobie w domu 3-4 godz dziennie , mam czas dla rodziny i swoje hobby, przy tym zarabiam świetne pieniążki. Zmień coś i zacznij pracować na własny rachunek! Bądź sam sobie szefem i nie daj się poniżać! Polecam (e-biznesik.pl)

     
  17. ~Zofia

    24 listopada 2011 o 14:41

    Hej, witaj w klubie. Ja też niby nic nie robię, bo nie wychodzę z domu, tylko siedzę przed laptopem kilka godzin dziennie. I zarabiam przez te kilka godzin tyle, co inni przez tydzien… I w domu ugotowane, posprzątane, uprane…Ale to sie nazywa że nie pracuję, bo szefa nie ma nad sobą i o 5 rano wstawać nie muszę. Zarabiam głowa i palcami, które przenoszą na monitor laptopa to, co wymyśli głowa… Ale to się nie liczy… pozdrawiam cieplutko, Zofia

     
  18. ~mmm

    24 listopada 2011 o 14:39

    To ważne! Sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Będziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć trochę ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Proszę was wklejajcie to gdzie się tylko da

     
  19. ~Ziuta

    24 listopada 2011 o 14:34

    Hmmm. Większość kobiet pracuje w domu – mają tak samo, tyle, że niestety żadna kwota nie wpływa na konto i dodatkowo okazuje się, że „siedzą w domu” .

     
  20. ~optymizm

    24 listopada 2011 o 14:06

    Potrzeba jeszcze trochę czasu aby praca zdalna przestała dziwić wszystkich dookoła:)

     
  21. ~Karola

    24 listopada 2011 o 14:00

    Jak wy to robicie? Zdradźcie kilka szczegółów, bo chciałabym też pracować w domu, a w sumie nie wiem od czego zacząć i gdzie….

     
  22. ~ola

    24 listopada 2011 o 13:56

    ćwiczenia aerobowe dla każdego szybko stracisz zbędne kilogramy więcej na http://tiny.pl/h1k7n

     
  23. ~ewa

    24 listopada 2011 o 13:53

    szukasz dobrej pracy po godzinach to zapraszam odwiedź ten link http://tiny.pl/h1k7n zarabiaj nawet 3 tys mies http://tiny.pl/h1k7n nie czekaj

     
  24. ~MamaTygryska

    24 listopada 2011 o 13:50

    znam to ;) Też pracuję w domu. Tylko w przypadku kobiety, kiedy mówię, że pracuję w domu, to wszyscy „ze zrozumieniem” kiwają głową myśląc, że jestem tzw. domową gospodynią. A ja zarabiam, a przy tym utrzymuję dom w jako takim ładzie i zajmuję się dzieckiem, kiedy nie chodzi do przedszkola. Na szczęście mój ślubny docenia to i cieszy się, że mam taką pracę :)

     
  25. ~PollyAnka

    23 listopada 2011 o 11:13

    aj bo przecież to się „zrobiło” się przyniosło, ugotowało, posprzątało, wyprało, poprasowało, zamówiło, zawiozło, odwiozło, pamiętało, zaszyło, odrobiło, sprawdziło, wyfryzjerowało, wydentysowało, wyokulistowało etc… No już taka nasza dola, tych co rozmawiając z klientem miesza pomidorową. Niby nie pracują… na etacie zgłoszonym w zus… Pozdrawiam pomiędzy kopytkami, zakupami i dokumentami zleconymi do sprawdzenia

     
    • ~p_art

      23 listopada 2011 o 12:07

      hehe, no właśnie po odwiezieniu formy na próby zrobiłem zakupy, nastawiłem zmywanie, zaraz idę trochę drewna przynieść. Potem usiądę i będę rysował dalej :)

       
  26. ~Kasia

    22 listopada 2011 o 22:29

    Też na początku jak mój mąż zaczął pracować w domu tego nie rozumiałam. Ja w pracy po 10-12 godzin a on siedział w domu przed komputerem i klikał coś na klawiaturze, Teraz wiem, że to „klikanie” przynosi duże zyski i jestem z niego dumna!:)
    http://www.laptopshop.pl

     
    • ~łukasz

      24 listopada 2011 o 16:28

      a w co klika jak to nie tajemnica

       
  27. ~Justi

    22 listopada 2011 o 10:45

    Absolutnie Cię rozumiem, mam podobnie. Nie to, żebym była niedoceniana, ale to też na mojej głowie większość spraw spoczywa. Czasem jednak stosuję metodę mojej babci i z premedytacją udaję, że absolutnie pewne rzeczy mnie nie dotyczą, baba jestem i już, więc opony, wymiana żarówek itp. to przecież takie męskie rzeczy… Polecam ;)

     
  28. ~atwa

    20 listopada 2011 o 11:28

    szczerze podziwiam ludzi pracujących w domu (czy to pracujących w ‚wolnym zawodzie’ czy po prostu zajmujących się prowadzeniem domu), ja bym oszalała…
    Pozdrawiam :)

     
    • ~p_art

      20 listopada 2011 o 15:36

      To nie jest jako takie wklepywanie w tabelki czy prowadzenie księgowości. Konstruowanie to praca twórcza i w zasadzie się nie nudzi bo fajnie jest narysować jakieś „cuś” a potem projektować formę żeby na końcu zobaczyć gotowy wyrób z plastyku.

       
    • ~Ashka

      24 listopada 2011 o 14:12

      Ja też tak myślałam, najbardziej brakuje mi kontaktu z ludźmi, ale zmieniłam to wychodzę na zajęcia poza domem. Ciężko jest się zdyscyplinować, ale jak termin nadchodzi, jak mroźna Buka, to robota się pali w rękach. Polecam zorganizowanym i pracowitym.

       
  29. ~lili

    18 listopada 2011 o 19:31

    polecam moj link, mnie tez ktos zaprosił i nie załuje
    http://pl.20dollars2surf.com/?ref=464263
    to dosyć prosty sposób na zarabianie pieniędzy, niemożliwe? a jednak, zdążyłam się o tym przekonać; wystarczą chęci; jeśli jesteś zainteresowany, wejdź w link, zarejestruj się; życzę miłęj zabawy; oprócz tego są tam dostępne dwie gry, bingo oraz koło fortuny; można wykupić kredyty, ale codzień są dostępne po 2 kredyty na grę; zapraszam

     
 

  • RSS